rażące niedbalstwo?

Zasady postępowania i dokumentowania, profilaktyka, zapobieganie.

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3609
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: rażące niedbalstwo?

Post autor: wal221 » 25 września 2019, 09:35

listopadowy pisze:
24 września 2019, 13:45
a czyje będzie rażące niedbalstwo w sytuacji gdy pracownica w sklepie z mięsem potnie sobie dłoń w maszynie do mielenia mięsa albo krojenia wędlin przez nieużywanie tych "popychaczek"
No jak czyje? Producenta i pracodawcy a nie "światłego podbieracza pracy". Producent źle skonstruował a pracodawca nie zabezpieczył. I pracownik paluszki se wetknoł.
W tym roku dwa takie przypadki przerabiałem.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
rysbur
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3886
Rejestracja: 16 maja 2003, 19:08
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Re: rażące niedbalstwo?

Post autor: rysbur » 25 września 2019, 10:02

ewania pisze:I Skrajny przykład obrazujący: Czy gdyby ze ściany wystawały niezabezpieczone kable pod napięciem bo pracodawca ich nie zabezpieczył a pracownik wiedząc o tym i widząc zagrożenie chwyciłby je gołą ręką to naruszyłby przepisy bhp rażąco czy nie?
Dziwne pytanie.
Pracodawca wie, że ze ściany wystają niezabezpieczone kable pod napięciem to znaczy, że nie zapewnił bezpiecznego stanowiska pracy.
Behapowiec nie stwierdził zagrożenia a osoba kierująca pracownikami zezwoliła (nakazała) wykonywanie pracy na stanowisku pracy.
Pracownik sam sobie będzie winny gdy porazi go prąd bo przecież behapowiec na szkoleniu wyraźnie zabronił dotykać niezabezpieczonych przewodów będących pod napięciem gołą ręką!

Widzę, że rozumowanie idzie w następującym kierunku:
Pracodawca może wydać pracownikowi do użytkowania niesprawna maszynę (bez sprawnie działających osłon). Wystarczy, że naklei na tej maszynie np. kartkę papieru zasłaniającą częściowo dostęp do strefy niebezpiecznej, którą nazwie "Osłona bezpieczeństwa".
Następnie przy tej maszynie należy postawić pracownika z aktualnymi badaniami i szkoleniami i wystarczy!
Nawet jak pracownikowi urwie palce to zawsze będzie można powiedzieć, że rażąco niedbale wykonywał swoja pracę! Przecież włożył rękę pod osłonę bezpieczeństwa

Komuś się coś chyba pomyliło. Aby oskarżyć pracownika o rażące niedbalstwo twierdząc, że wsadzał rękę pod osłonę to trzeba najpierw udowodnić, że to faktycznie była osłona.

Urządzenia ochronne to osłony lub takie urządzenia, które spełniają jedną lub więcej z niżej wymienionych funkcji:
- zapobiegają dostępowi do stref niebezpiecznych,
- powstrzymują ruchy elementów niebezpiecznych, zanim pracownik znajdzie się w strefie niebezpiecznej,
- nie pozwalają na włączenie ruchu elementów niebezpiecznych, jeśli pracownik znajduje się w strefie niebezpiecznej,
- zapobiegają naruszeniu normalnych warunków pracy maszyn i innych urządzeń technicznych,
- nie pozwalają na uaktywnienie innych czynników niebezpiecznych lub szkodliwych;
Czy zamontowane na maszynie ustrojstwo spełniało chociaż jeden z powyższych warunków?
Nie! Dlatego nie można mówić, że była to osłona ani, że było to urządzenie ochronne.
Skoro nie była to osłona to pracownik nie mógł włożyć rękę pod osłonę bo takowej w rzeczywistości nigdy nie było.
ewania pisze:Dlatego naruszył rażąco przepisy bhp, że świadomie (bo nie przypadkiem) zlekceważył zagrozenie.
A zagrożeniem tym było co? Prowizorycznie zamontowane ustrojstwo szumnie nazwane osłoną a które na pewno osłoną nie było.
Każdy pracownik ma prawo przypuszczać, że jego pracodawca przestrzega przepisów bhp, w związku z czym sprzęt, z którego korzysta w czasie pracy, jest sprzętem sprawnym. W powyższym przypadku pracodawca oszukał pracownika montując coś na maszynie i twierdząc, że teraz pracownik będzie mógł użytkować w pełni bezpieczną maszynę z pełnosprawnymi osłonami i urządzeniami ochronnymi.
Pracownik zaufał pracodawcy a teraz gdy uległ wypadkowi to okazuje się, że zlekceważył zagrożenie jakie sprawiała maszyna z fałszywą osłoną.
Napisałem już wszystko w tym temacie. Nie będę dalej dyskutował.
Miłego dnia.

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1183
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: rażące niedbalstwo?

Post autor: listopadowy » 25 września 2019, 11:28

rysbur pisze:
25 września 2019, 10:02
Napisałem już wszystko w tym temacie. Nie będę dalej dyskutował.
na odniesienie się do przykładu z krajalnicą już brakuje pomysłu?

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8042
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Re: rażące niedbalstwo?

Post autor: Andrzej J.S » 25 września 2019, 12:18

Myślę, że w tej sprawie wszystko już zostało powiedziane i wyjaśnione.
Dlatego na zakończenie zwrócę uwagę na treść zawarta w pkt. 5 protokołu powypadkowego odnoszącym się do rażącego niedbalstwa:

"–stwierdzono, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa (wskazać dowody):4)"

Słowo "wyłączną" oznacza, że innej przyczyny nie było i tylko wówczas w podanym pkt. można to poszkodowanemu zarzucić.

Myślę, że dalsza dyskusja w tej sprawie nie ma sensu, co nie znaczy, że zamykam dyskusję.

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1183
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: rażące niedbalstwo?

Post autor: listopadowy » 25 września 2019, 12:25

no to wskaż inne przyczyny tegoż wypadku.
według mnie doszło do niego ponieważ pracownica nie używała
marbet0 pisze:
6 września 2019, 08:41
D narzędzia (metalowy pręcik)
i dlatego doszło do wypadku. to samo jest w przypadku krajalnic do wędlin. jeśli pracownica potnie sobie dłoń o wirujące ostrze w sprawnej krajalnicy to też przyczyną będzie
rysbur pisze:
24 września 2019, 10:52
osłony nie zapewniające wystarczającej ochrony dla pracownika.
:?:


Awatar użytkownika
piotrek01
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 3112
Rejestracja: 14 października 2007, 12:39
Lokalizacja: mazowieckie

Re: rażące niedbalstwo?

Post autor: piotrek01 » 25 września 2019, 17:20

ewania pisze:
23 września 2019, 21:26
Ludzie, no czytajcie ze zrozumieniem, proszę :-(
Jak najbardziej >
Maszyna nie była zabezpieczona prawidłowo więc dodano osłonę która też nie spełniała swojej roli - czyli była nieprawidłowa.
i jak najbardziej >
pracodawca nie dopełnił przepisu
.
DLATEGO pisałam, że
ewania pisze:
7 września 2019, 17:30
NIE MOŻNA zaznaczyć w pkt. 5. Protokołu, że stwierdzono, że WYŁĄCZNĄ przyczyną itp.
Tym niemniej jednak - nie zmienia to faktu, że mamy także do czynienia z rażącym niedbalstwem ze strony pracownika!
Nie zgadzam się więc z twierdzeniem, że
pitulek pisze:
20 września 2019, 09:27
Nie ma mowy o rażącym niedbalstwie pracownika
Dlaczego tak uważasz? (nie powołuj się na to, że pracodawca też czegoś nie zrobił i, że były też inne przyczyny wypadku bo TO JEST BEZ ZNACZENIA dla oceny zachowania pracownika, czyli tego, czy pracownik zachował się prawidłowo.

Ludzie, no czytajcie ze zrozumieniem, proszę :-(

i nie przypisujcie innym tego czego nie powiedzieli

tez
wzajemnie :wink:

Awatar użytkownika
bogwoj
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1006
Rejestracja: 13 października 2005, 12:23
Lokalizacja: Ho ho ho...

Re: rażące niedbalstwo?

Post autor: bogwoj » 26 września 2019, 09:21

marbet0 pisze:
6 września 2019, 08:41
Dzień dobry.

Pracownica obsługuje maszynę do łączenia dwóch elementów, jeden wkładany jest ręcznie, a drugi dostarcza podajnik wibracyjny pod siłownik, który je łączy. Strefa pracy siłownika zabezpieczona jest osłoną bezpieczeństwa. Jej przednia część jest przeźroczysta (pleksi).
Z powodu blokowania się elementów na podajniku wibracyjnym w przedniej części osłony bezpieczeństwa wywiercono kilka otworów rewizyjnych by pracownik za pomocą narzędzia (metalowy pręcik) mógł je odblokować.
W dniu wypadku pani pracująca na tym stanowisku postanowiła zrobić inaczej (potem tłumaczyła, że chciała sobie ułatwić). Kiedy doszło do zablokowania podajnika sięgnęła ręka pod osłonę bezpieczeństwa, niestety z jednej strony była taka możliwość (mała przestrzeń, dosyć nisko, wymagało to nachylenia i włożenia ręki pod niewygodnym kątem). Próbując odblokować źle ułożony element uruchomiła siłownik, który doprowadził do urazu, stłuczenie palca, kilka dni L4.
Pracownica zapoznana z oceną ryzyka zawodowego. Przeszkolona, czyli zapoznana z instrukcja stanowiskową.
Czy można tutaj mówić o rażącym niedbalstwie?
1. Pracodawca, według mnie, zmusił pracownika do "pójścia na skróty". Pracownik ma wykonywać pracę, a nie bawić się w "dłubanie pręcikiem" :lol:. Próbowałeś może wejść w rolę pracownika - sprawdzić jak to "dłubanko" wygląda praktycznie?
2. marbet, opis tej sytuacji nie jest jasny. Brak szczegółów, które wiele mogą powiedzieć:
- dlaczego i jak często podajnik się blokował, czy był, w chwili wypadku, sprawny - w pełni sprawny?
- czy wywiercone otwory umożliwiały bezproblemowe i łatwe usunięcie zacięcia - przy pomocy dłubania pręcikiem?
- jak to mogło się zdarzyć, że operatorka "przypadkiem" uruchomiła maszynę?
3. Dobrze byłoby też wyjaśnić, kto, kiedy, za czyją zgodą wykonał "modernizację".
4. A co do szkolenia, może podałbyś, czy w instrukcjach i ORZ był zapis na temat sposobu realizacji "dłubaninki" oraz wynikających z tego zagrożeń?

Nie chcę być złośliwy, ale Ty też nie masz chyba czystego sumienia, i nie tylko...
Pozdrowienia.
" Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba. "

ODPOWIEDZ