Wypadek z winy pracownika.

Zasady postępowania i dokumentowania, profilaktyka, zapobieganie.

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

Awatar użytkownika
rysbur
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3906
Rejestracja: 16 maja 2003, 19:08
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Re: Wypadek z winy pracownika.

Post autor: rysbur » 26 czerwca 2020, 14:26

wal221 pisze:
25 czerwca 2020, 21:18
zachowanie małego odstępu w tym przypadku to rażące niedbalstwo.
Andrzej J.S pisze:Dodałbym jeszcze niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. Czyli, zbyt mały odstęp w stosunku do prędkości jazdy.
To co napisaliście jest tylko Waszą prywatną opinią i dlatego w protokole powypadkowym nie mogą znaleźć się takie zapisy. Tylko policja może określić czy zachowany odstęp był mały czy zbyt mały (a wierzcie mi - jest to istotna różnica) oraz czy było to naruszenie przepisów czy też rażące naruszenie przepisów.
Członek zespołu nie może sobie "dodawać" do protokołu swoich prywatnych opinii chociażby one były słuszne. Do protokołu można wpisać to, co można wywnioskować ze wskazanych dowodów. Skoro zapisy protokołu będą niekorzystne - to muszą zostać wskazane przez zespół dowody.
W powyższym przypadku tylko notatka policyjna dołączona do protokołu upoważnia zespół do wpisania do protokołu dokładnie takich zwrotów jakie zostały użyte przez policje w odpowiedzi na zapytanie zespołu.
Dlatego właśnie zespół musi szczegółowo i dokładnie przemyśleć o co się zapytać policji aby uzyskane odpowiedzi były przydatne podczas sporządzania protokołu.

Jeszcze jeden aspekt sprawy:
Są określone przypadki kiedy policja obligatoryjnie musi wystawić mandat. W takich przypadkach nie można mówić, że ukaranie sprawcy mandatem automatycznie oznacza rażące naruszenie przepisów - a wiecie dlaczego?
Bo oznacza to, że mandat wlepia się tylko za rażące naruszenie przepisów - a to nie jest prawda.
Oczywiście, gdy sprawa nie trafia do sądu to można zawsze poszkodowanego przekonać o słuszności zapisów w protokole - pracodawcy mają swoje stare sprawdzone sposoby.
Ale gdy poszkodowany jest zdeterminowany walczyć o swoje w sądzie i na dodatek znajdzie dobrego papugę...

Słowa adwokata z serialu Ranczo: "...a w sądzie to różnie może być..."

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3652
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek z winy pracownika.

Post autor: wal221 » 26 czerwca 2020, 20:06

piotrek01 pisze:
26 czerwca 2020, 08:02
bezpieczna odleglosc to tyz ..fajne ...
Bezpieczna odległość. U nas nie ma jeszcze twardej definicji. Ale przyjmuje się że bezpieczna odległość jest połową prędkości auta.
Fajne jest. jakby nie jechał na zderzaku to by wyhamował. A zespół może stwierdzić rażące.
Pracownik ma możliwość obrony. Sąd.
Swoją drogą polacy za Odrą potrafią trzymać ten fajny bezpieczny odstęp (min.50m). A u siebie ?????????????????????????
rysbur pisze:
26 czerwca 2020, 14:26
Dlatego właśnie zespół musi szczegółowo i dokładnie przemyśleć o co się zapytać policji aby uzyskane odpowiedzi były przydatne podczas sporządzania protokołu.
Oczywiście.
Zespół pyta, kto doprowadził do kolizji. Policja odpowiada, że kierowca nie dostosował prędkości/i lub nie zachował bezpiecznego odstępu.
Zgadza się, że zespół ma się powołać na ustalenia policji.
tak czy inaczej winny jest ten co najechał. Jakby jechał wolniej i zachował bezpieczny odstęp zdarzenia by nie było.
Kierowca musi takie sytuacje przewidywać.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8114
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Re: Wypadek z winy pracownika.

Post autor: Andrzej J.S » 26 czerwca 2020, 22:11

wal221 pisze:
26 czerwca 2020, 20:06
Zgadza się, że zespół ma się powołać na ustalenia policji.
tak czy inaczej winny jest ten co najechał. Jakby jechał wolniej i zachował bezpieczny odstęp zdarzenia by nie było.
Kierowca musi takie sytuacje przewidywać.
Jestem tego samego zdania i dziwię się, że kolega "rysbur" ma inne zdanie od naszego ? - Ale jest to tylko wymiana zdań i doświadczeń w tym temacie.

Przeżyłem takie zdarzenie w ubiegłym roku gdy zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych i dostałem w tylny zderzak.
Policja ukarała mandatem wraz z punktami karnymi sprawcę, ale wcześniej próbowała ustalić czy z mojej strony i osoby pieszej również nie było przyczyny, np. Gwałtowne hamowanie, wtargnięcie na przejście, itd.
Gdyby stwierdzono którąkolwiek w/w przyczyny otrzymalibyśmy również mandat co wykorzystałby ubezpieczyciel "OC" sprawcy.
Jednocześnie byłby to dowód, że nie byłoby wyłącznej przyczyny leżącej po stronie sprawcy kolizji drogowej.
W moim przypadku całkowita przyczyna leżała po stronie sprawcy, który jako jedyny wyłącznie został ukarany mandatem i całkowite koszty pokryła firma ubezpieczeniowa sprawcy.

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3652
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek z winy pracownika.

Post autor: wal221 » 27 czerwca 2020, 22:19

rysbur pisze:
26 czerwca 2020, 14:26
To co napisaliście jest tylko Waszą prywatną opinią
Oczywiście, ponieważ to nie ja jestem w składzie zespołu.
rysbur pisze:
26 czerwca 2020, 14:26
dlatego w protokole powypadkowym nie mogą znaleźć się takie zapisy
Mogą.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

ODPOWIEDZ