Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Zasady postępowania i dokumentowania, profilaktyka, zapobieganie.

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

Awatar użytkownika
piotrek01
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 3091
Rejestracja: 14 października 2007, 12:39
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: piotrek01 » 14 maja 2019, 12:31

czepiasz sie jak pewna osoba na tym forum ....literowek

no dobrze wynajmuje dom z ogrodem.... :wink: ...z

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1175
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: listopadowy » 14 maja 2019, 12:51

no to moim zdaniem na terenie tego domu z ogrodem nie powinien mieć WWD ale zgodnie z aktualnym orzecznictwem będzie takowy miał jeśli przekroczy próg tegoż domu.

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1175
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: listopadowy » 14 maja 2019, 12:52

miało być "na terenie tego ogrodu nie powinien mieć WWD"

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 23010
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Leszno

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: ewania » 14 maja 2019, 14:51

piotrek01 pisze:
14 maja 2019, 11:47
mieszkal ..po prostu ...w pojeciu definicji wypadku w drodze nie ma nic o wlasnosci mieszkania lub domu ...chyba ze jakis wyrok niezawislego jest w tym temacie :wink:
Chodzi o jakikolwiek tytuł prawny do "mieszkania tam po prostu". Tak, jakbyś nie wiedział, ze w Polsce wszystko musi byc potwierdzone czymś tam. Choćby najem czy użyczenie. Na wszystko są umowy.
listopadowy pisze: Jeśli spędzi noc u kochanki i będzie wychodził prosto do pracy do jaki wypadek wtedy będzie? tylko bez żarcików.
Jesli nocował u kochanki, to po wyjsciu z jej domu już był w drodze do pracy. Także na terenie jej przydomowego ogródka (i bez podtekstów :P )
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1175
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: listopadowy » 14 maja 2019, 15:41

ewania pisze:
14 maja 2019, 14:51
po wyjsciu z jej domu już był w drodze do pracy.
bo spędził tam całą noc? a gdyby wstąpił tylko na dłuższą chwilę?
jak zauważył
piotrek01 pisze:
14 maja 2019, 11:47
w pojeciu definicji wypadku w drodze nie ma nic o wlasnosci mieszkania lub domu
i to może być powodem niejasności w specyficznych przypadkach. W ustawie nie doprecyzowano słowa "dom". Chyba, że czegoś nie doczytałem w ustawie. Są ludzie, którzy od poniedziałku do piątku mieszkają w wynajętym pokoju czy mieszkaniu (pracując w innym mieście) a na weekend wracają do rodziny do "swojego miasta. Gdzie jest ich "dom"?


Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 23010
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Leszno

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: ewania » 14 maja 2019, 23:09

listopadowy pisze:
14 maja 2019, 15:41
od poniedziałku do piątku mieszkają w wynajętym pokoju czy mieszkaniu (pracując w innym mieście) a na weekend wracają do rodziny do "swojego miasta. Gdzie jest ich "dom"?
Masz rację, że nie jest to, niestety, doprecyzowane. Jak zresztą część innych naszych, behapowskich przepisów. A szkoda :-(
Niewielkie ma tutaj znaczenie "gdzie jest ich dom". Znaczenie ma DROGA do pracy/z pracy. Z "przysłowiowego" w tym przepisie "domu". Mogliby określić, że "domem" w rozumieniu przepisu jest...... to czy tamto. I nastałaby jasność ;-)
Dokładnie dwa takie przypadki/wypadki przerabiałam swego czasu.
- W 1. przypadku - pracownik jechał w niedzielę wieczorem do miejsca swojego tymczasowego pobytu poniedziałkowo-piątkowego w miescie, w ktorym pracuje. Jechał "z domu do domu", a więc ta "niedzielna droga" nie była to droga do pracy tylko do miejscowości, w ktorej MA pracę. Nie byl to WWD.
- W 2. przypadku jechał rano w poniedzialek z miejscowosci zamieszkania BEZPOŚREDNIO do pracy, nie zahaczając nawet o tę swoją wynajmowaną kwaterę - była to więc droga do pracy - był to WWD.
Istotą rzeczy jest bowiem DROGA DO PRACY. Jeśli poprzedniego dnia pracownik byl np. u rodziny czy u znajomych, nie w swoim domu i jechał rano prosto do pracy to JEST to jego droga do pracy w tym dniu. Ważne, żeby z tego miejsca była ona najkrótsza i nieprzerwana. Takie też jest orzecznictwo i nie ma tu znaczenia, czy ja się z tym orzecznictwem zgadzam ;-) :D
Może ktoś ma "pod ręką" i podrzuci tu, a może ja gdzieś/kiedys znajdę w przepastnych zasobach mojego komputera, to wkleję.
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 23010
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Leszno

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: ewania » 14 maja 2019, 23:30

Szukając, w międzyczasie trafiłam na takie tam.... Inne nieco okoliczności ale orzecznictwo też ciekawe....:

"Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 stycznia 1980 r., III URN 59/79, OSNCP 180, Nr 7-8, poz. 142, stwierdził między innymi, że ochroną ubezpieczeniową objęta jest droga do pracy. Pracownik rozpoczyna drogę do pracy po wyjściu z mieszkania, choćby znajdował się jeszcze w budynku (np. na schodach). W sytuacji, gdy dom obejmuje jeden lokal mieszkalny, początkiem drogi do pracy będzie przekroczenie progu tego domu.
W uzasadnionych przypadkach za dom może być uznane również miejsce inne niż miejsce zameldowania, jeżeli było ono aktualnym miejscem pobytu pracownika, np. hotel, mieszkanie wynajęte itp.
Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 listopada 1978 r., III PZP 12/78, OSNCP 1979, nr 5, poz. 91, stwierdził między innymi, że pracownik po opuszczeniu domu, w którym mieszka, w celu bezpośredniego udania się do pracy, znajduje się w drodze do pracy, niezależnie od tego, czy droga ta prowadzi przez jego nieruchomość, czy też jest droga publiczną. Wątpliwość wynika stąd, że w danej sprawie pracownik w momencie wypadku nie przekroczył jeszcze granic własnej nieruchomości i znajdował się na terenie tak zwanego obejścia (uległ wypadkowi na stopniach własnego domu jednorodzinnego).
Droga do pracy kończy się z chwilą przekroczenia bramy zakładu lub po wejściu do budynku, w którym znajduje się miejsce pracy pracownika. Nie można jednak zawsze utożsamiać pracy z siedzibą zakładu pracy, gdyż w praktyce, co potwierdziło orzecznictwo sądowe, bardziej chodzi o drogę do miejsca świadczenia pracy. Tak będzie np. w przypadku drogi, jaką pokonuje kasjer udając się do banku po pieniądze, skąd dopiero potem udaje się do stałego miejsca pracy. Zdarzenie, któremu uległby pracownik po wejściu na teren zakładu będzie wypadkiem przy pracy. W drodze powrotnej początek drogi będzie miał miejsce z chwilą opuszczenia terenu zakładu pracy, a koniec w momencie wejścia do mieszkania.

Większe trudności rodzi problem początku i końca drogi do innych miejsc niż dom i zakład pracy.

Wypadki takie wymagają indywidualnego rozpatrzenia z uwzględnieniem wszystkich aspektów. Podobnie rzecz ma się z uznaniem przerwy jako „życiowo uzasadnionej”. Dotychczasowe orzecznictwo sądowe pozwala wyodrębnić przerwy nie wywierające żadnego ujemnego wpływu na ochronę ubezpieczeniową poszkodowanego. Będą to przerwy: przymusowe np. spowodowane awarią środka komunikacji, związane np. z zakupem śniadania przed rozpoczęciem pracy, wstąpieniem do baru na obiad po zakończeniu pracy itp.

Jak daleko sięga ochrona ubezpieczeniowa, niech świadczy fakt uznania przez Sąd Najwyższy za wypadek w drodze z pracy zdarzenia, jakiemu uległa pracownica udając się wieczorem do koleżanki z pracy (wcześniej nie zastała jej w domu) w celu przekazania jej zwolnienia lekarskiego z prośbą o dostarczenie zakładowi pracy. Sąd uznał, że takie postępowanie pracownika pozostaje w związku z zatrudnieniem (wyrok SN z dnia 22 czerwca 1979 r., III PR 44/79, OSNCP 1979, nr 12, poz. 250). Nie ma też znaczenia, w jaki sposób pracownik pokonuje drogę oraz kiedy ją pokonuje."

"Początek i koniec drogi

Przepisy nie określają początku i końca drogi do pracy i z pracy. W doktrynie i w dotychczasowym orzecznictwie przyjmuje się, że droga ta rozpoczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika mieszkania (zamknięcia drzwi domu) lub bramy zakładu pracy i kończy się również na granicy terenu władztwa zakładu pracy, czy też progu domu (mieszkania) pracownika (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 24 stycznia 1997 r., II UKN 57/96, OSNP 1997/18/347, 22 stycznia 1998 r., II UKN 462/97, OSNP 1999/1/23).
Przykładowo wypadkiem w drodze z pracy jest wypadek, który zdarzył się poza terenem zakładu pracy, po wyjściu pracownika za jego bramę - na parkingu położonym poza ogrodzeniem tego zakładu.

Należy rozróżniać koniec drogi pracownika z pracy do domu w zależności od tego, czy jest to dom jednorodzinny, w którym mieszka pracownik, czy też budynek wielomieszkaniowy. Jeśli pracownik jest właścicielem (współwłaścicielem), czy najemcą domu jednorodzinnego, w którym mieszka, droga z pracy do domu kończy się z chwilą przekroczenia progu domu, w którym zamieszkuje.
Inaczej natomiast jest wówczas, gdy pracownik mieszka w domu wielorodzinnym i jedynie odrębne lokale - mieszkania - są przedmiotem praw należących do poszczególnych mieszkańców. Wówczas zdarzenie, któremu ulega wracający z pracy pracownik na klatce schodowej budynku wielomieszkaniowego, przed wejściem do własnego mieszkania, jest wypadkiem w drodze z pracy do domu, bowiem pracownik nie przekroczył jeszcze progu swego mieszkania, potocznie nazywanego domem."

"WYPADEK pomiędzy pracą a miejscem tymczasowego zamieszkania PODCZAS PODRÓŻY SŁUŻBOWEJ


Pracownik uległ w czasie podróży służbowej wypadkowi. W czasie trwania podróży służbowej pracownik nie wraca z pracy do domu, tylko do miejsca zakwaterowania poza miejscowością swego zamieszkania, wobec czego wszystkie jego zachowania po pracy pozostają nadal w związku ze stosunkiem pracy, za wyjątkiem zachowań niedających się pogodzić z celem podróży służbowej, to znaczy z potrzebą realizacji powierzonych mu zadań. Zaistniały wówczas wypadek nie jest wypadkiem w drodze z pracy, lecz wypadkiem zrównanym z wypadkiem przy pracy (wyrok SN z 23 września 1998 r., II UKN 217/98"

"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

Awatar użytkownika
Dario
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 265
Rejestracja: 29 września 2016, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: Dario » 15 maja 2019, 07:02

ewania pisze:
14 maja 2019, 23:30
Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 listopada 1978 r., III PZP 12/78, OSNCP 1979, nr 5, poz. 91, stwierdził między innymi, że pracownik po opuszczeniu domu, w którym mieszka, w celu bezpośredniego udania się do pracy, znajduje się w drodze do pracy, niezależnie od tego, czy droga ta prowadzi przez jego nieruchomość, czy też jest droga publiczną.
a to ci ciekawostka. :idea: Niewątpliwie się przyda.

prze_mo
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 9
Rejestracja: 9 marca 2013, 00:00

Re: wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: prze_mo » 15 maja 2019, 15:10

prze_mo pisze:
13 maja 2019, 10:54
Andrzej J.S pisze:
12 maja 2019, 09:30
Dopiero później ukazały się wykładnie prawne, że nie od opuszczenia posesji a już od momentu zamknięcia drzwi mieszkania.
Wydaje mi się, że prawodawca rozróżnił dwa przypadki:
1. mieszkanie - drzwi mieszkania,
2. dom jednorodzinny - furtka posesji
Edit:
zgodnie z wyrokiem SN : https://www.portalbhp.pl/orzeczenia/dro ... -2806.html
Ad. 2 - drzwi domu

Awatar użytkownika
piotrek01
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 3091
Rejestracja: 14 października 2007, 12:39
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: piotrek01 » 15 maja 2019, 20:45

ewania pisze:
14 maja 2019, 14:51
piotrek01 pisze:
14 maja 2019, 11:47
mieszkal ..po prostu ...w pojeciu definicji wypadku w drodze nie ma nic o wlasnosci mieszkania lub domu ...chyba ze jakis wyrok niezawislego jest w tym temacie :wink:
Chodzi o jakikolwiek tytuł prawny do "mieszkania tam po prostu". Tak, jakbyś nie wiedział, ze w Polsce wszystko musi byc potwierdzone czymś tam. Choćby najem czy użyczenie. Na wszystko są umowy.
listopadowy pisze: Jeśli spędzi noc u kochanki i będzie wychodził prosto do pracy do jaki wypadek wtedy będzie? tylko bez żarcików.
Jesli nocował u kochanki, to po wyjsciu z jej domu już był w drodze do pracy. Także na terenie jej przydomowego ogródka (i bez podtekstów :P )
jakis tytul prawny do mieszkania ....a to ciekawe a po co w definicji nic nie ma ...

umowy jak mieszkam w domu rodzicow lub przyjaciolki to jaka umowa ....na pewno nie na pap... :lol:
a jak wynajmuje papier tez nie jest wymagany ....na razie ...chyba ze znasz inna wykladnie umowy najmu ....

tez sie czepiam :wink:
i wzajemnie :wink:

Awatar użytkownika
JędrekSPR
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 9055
Rejestracja: 15 października 2011, 18:11
Lokalizacja: śląskie/łódzkie

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: JędrekSPR » 16 maja 2019, 08:58

listopadowy pisze:
14 maja 2019, 10:26
a co poszkodowany robił w nieswoim domu/mieszkaniu?
....a mógł spać z kobietką :idea: :lol:

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 23010
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Leszno

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: ewania » 16 maja 2019, 14:00

piotrek01 pisze:
15 maja 2019, 20:45
jakis tytul prawny do mieszkania ....a to ciekawe a po co w definicji nic nie ma ...
"Zakołowaciłeś" i wszystko pomyliłeś :P O tytule prawnym pisałam w kontekście, ze gdybys chciał twierdzić, że to byl wypadek na JEGO posesji, to musiałbys miec pewność, ze to jest JEGO posesja.
W przeciwnym wypadku - po zamknięciu drzwi mieszkania (lub domu) rodziców, czy kochanki - juz jest w drodze do pracy (a w swietle orzecznictwa to juz w ogole nie ma znaczenia czyja jest posesja bo liczą się drzwi - mieszkania (w wielorodzinnym budynku) lub drzwi domu (w jednorodzinnym).

Co do definicji - czytaj dokladnie. Pisalam przeciez też, ze nic nie ma w kontekscie tego, co należy rozumiec przez "dom". A szkoda.

Wyłączam się z tej dyskusji bo kręcisz jak diabeł ogonem a nie mam czasu tłumaczyć po sto razy "co poeta mial na mysli". Poczytaj spokojnie, postaraj się ze zrozumieniem, może Ci się uda.... :P
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1175
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: listopadowy » 16 maja 2019, 14:42

no to mamy taką sytuację. Pracownik wychodzi z własnego domu. wstępuje do domu kochanki na parę chwil. po wyjściu od kochanki ma wypadek. mamy WWD? Chyba nie ma znaczenia co pracownik robił przed wyjściem z "domu".

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8005
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: Andrzej J.S » 16 maja 2019, 15:50

listopadowy pisze:
16 maja 2019, 14:42
Pracownik wychodzi z własnego domu. wstępuje do domu kochanki na parę chwil. po wyjściu od kochanki ma wypadek. mamy WWD? Chyba nie ma znaczenia co pracownik robił przed wyjściem z "domu".
Wszystko zależy od tego czy droga do domu kochanki odpowiada definicji drogi najkrótszej, przerwa była życiowo uzasadniona i nie nastąpiło przerwanie drogi do pracy :?: :lol:

To tylko taka dygresja na koniec - myślę, że wszystko zostało już wyjaśnione i czas dyskusję zakończyć.

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1175
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: Wypadek w drodze, na terenie prywatnym

Post autor: listopadowy » 16 maja 2019, 15:54

no ale przecież nie jest powiedziane, z którego domu rozpoczyna się droga do pracy. poszkodowany powie, że wyszedł do pracy z domu, w którym spotkał się z kochanką.
wiem, że przejaskrawiam ale chcę tylko pokazać jak brak precyzyjnego określenia pojęcia "dom" w ustawie może namieszać w postępowaniu powypadkowym.

ODPOWIEDZ