Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Zasady postępowania i dokumentowania, profilaktyka, zapobieganie.

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

Comret
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1118
Rejestracja: 9 lutego 2010, 10:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: Comret » 19 kwietnia 2017, 21:19

A zadaniem służby bhp nie jest doszukiwanie się wypadków w złożonych zwolnieniach.

Nie jest doszukiwanie się źródła urazów w procesie pracy.

I z pewnością nie jest nadinterpretowanie zdarzeń, które nawet nie były zgłoszone.

To się nazywa syndrom braku wypadków występujący u młodych stażem specjalistów bhp...

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 22679
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: ewania » 20 kwietnia 2017, 00:13

Comret pisze:A zadaniem służby bhp nie jest doszukiwanie się wypadków w złożonych zwolnieniach.

Nie jest doszukiwanie się źródła urazów w procesie pracy.

I z pewnością nie jest nadinterpretowanie zdarzeń, które nawet nie były zgłoszone.
...jestem "za".
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

szechina
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 15
Rejestracja: 11 maja 2016, 10:30

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: szechina » 20 kwietnia 2017, 06:13

Pracownik przyszedł do mnie, bo pracuję w kadrach i to do mnie pracownicy przynoszą L4. Z czystej ciekawości zapytałam co się stało, bo widziałam, że ręka jest w kiepskim stanie, a wiem, że wiecznie coś mu dolega, bo ma pecha na fuchach - ciągle się uszkadza i ma L4. I wtedy opowiedział co się wg Niego stało - że w pracy, z kim i gdzie pracował i pokazał kartę z Izby przyjęć, którą miał w kieszeni.

Gdybym nie zapytała to zostawiłby zwolnienie i wyszedł, bo nie ma w naszych pracownikach nawyku do skarżenia się na dolegliwości na budowach - o wielu rzeczach dowiaduję się długo po czasie.

Porażenie nerwu brzmi groźnie i ręką wygląda kiepsko, pracownik powiedział, że wszystko zaczęło się w pracy więc co w tym dziwnego, że zaczęłam mieć wątpliwości jak to traktować, szczególnie po wczytaniu się w kartę.

Pracownik nie przyszedł do mnie jak do BHPowca i nie powiedział "zgłaszam wypadek", ale jestem BHPowcem i dowiedziałam się o zdarzeniu więc zareagować musiałam. Już się nasłuchałam o pracownikach, którzy czasem niby coś mówią, ale nie mówią, a potem są pretensje, że przecież mówili..

listopadowy
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 986
Rejestracja: 16 listopada 2015, 09:34

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: listopadowy » 20 kwietnia 2017, 07:11

szechina pisze:jestem BHPowcem i dowiedziałam się o zdarzeniu więc zareagować musiałam.
więc jaki finał ma twoja reakcja?
postępowanie powypadkowe czy zapominamy o sprawie?

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3314
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 17:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: wal221 » 20 kwietnia 2017, 12:06

szechina pisze:ale jestem BHPowcem i dowiedziałam się o zdarzeniu więc zareagować musiałam. Już się nasłuchałam o pracownikach, którzy czasem niby coś mówią, ale nie mówią, a potem są pretensje, że przecież mówili..
Czasami ciekawość to pierwszy stopień do ........................ :wink: :wink:
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein


Awatar użytkownika
uleczka
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2557
Rejestracja: 8 września 2008, 19:02
Lokalizacja: polska

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: uleczka » 20 kwietnia 2017, 13:39

W takiej dziwnej sytuacji proponuję pracownikowi, że jeżeli uważa, że przyczyną zdarzenia była praca (czy ewentualnie uważa, że zdarzyło się to w pracy), to niech zgłosi do przełożonego na piśmie. I wówczas wiemy, czy zgłasza wypadek, czy też nie. Nie ma zgłoszenia, nie ma postępowania.

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7684
Rejestracja: 8 maja 2008, 20:20

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: Andrzej J.S » 20 kwietnia 2017, 14:00

uleczka pisze:W takiej dziwnej sytuacji proponuję pracownikowi, że jeżeli uważa, że przyczyną zdarzenia była praca (czy ewentualnie uważa, że zdarzyło się to w pracy), to niech zgłosi do przełożonego na piśmie. I wówczas wiemy, czy zgłasza wypadek, czy też nie. Nie ma zgłoszenia, nie ma postępowania.
Zgłoszenie ustne jest tak samo ważne jak pisemne.
Nie ma obowiązku zgłaszania pisemnego wypadku, ale w takich sprawach problematycznych jak powyżej opisana, ja też jestem za żądaniem zgłoszenia wypadku na piśmie. Wówczas data zgłoszenia (wpływu), będzie datą rozpoczęcia postepowania powypadkowego (dot. 14 dni).

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3314
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 17:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: wal221 » 20 kwietnia 2017, 19:50

Andrzej J.S pisze:Zgłoszenie ustne jest tak samo ważne jak pisemne.
ale trudniejsze do późniejszego w razie draki ustalenia zgłosił czy też nie.
Owszem ja nie robię problemów ale pytam pracownika czy zgłosił przełożonemu.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

BeHaP
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 25
Rejestracja: 2 czerwca 2013, 11:18
Kontakt:

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: BeHaP » 20 kwietnia 2017, 20:48

Według mnie nawet taka forma może być zgłoszeniem. Ja bym zrobił postępowanie powypadkowe. Inna kwestia czy uznać czy nie. Trzeba by zebrać więcej informacji np. świadków jak byli. Ja by nie potwierdzili + karta informacyjna to bym nie uznał.

Comret
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1118
Rejestracja: 9 lutego 2010, 10:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: Comret » 21 kwietnia 2017, 07:50

...niezwłocznie zawiadomić przełożonego o zauważonym w zakładzie pracy wypadku albo zagrożeniu życia lub zdrowia ludzkiego...
To chyba znane jest powszechnie.

Zawiadomić przełożonego.

Nie sekretarkę.
Nie bhpowca.
Nie kolegę.
Nie kadrową.
Nie sprzątaczkę.
Nie... nikogo innego, a przełożonego :!:

Pierwsze co robię jak pracownik próbuje mi zgłosić wypadek to pytam się przełożonego, czy takie zgłoszenie miało miejsce.

1. jeżeli tak, a przełożony nic z tym nie zrobił, to on dostaje po d...
2. jeżeli nie to pracownik dostaje po d... za naruszenie art 211.

Tym sposobem lekcje odrobione i nikt mi już nawet nie myśli o tym aby zgłosić mi wypadek z pominięciem przełożonego.

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3314
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 17:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: wal221 » 21 kwietnia 2017, 16:44

Comret pisze:
...niezwłocznie zawiadomić przełożonego o zauważonym w zakładzie pracy wypadku albo zagrożeniu życia lub zdrowia ludzkiego...
To chyba znane jest powszechnie.

Zawiadomić przełożonego.

Nie sekretarkę.
Nie bhpowca.
Nie kolegę.
Nie kadrową.
Nie sprzątaczkę.
Nie... nikogo innego, a przełożonego :!:

Pierwsze co robię jak pracownik próbuje mi zgłosić wypadek to pytam się przełożonego, czy takie zgłoszenie miało miejsce.

1. jeżeli tak, a przełożony nic z tym nie zrobił, to on dostaje po d...
2. jeżeli nie to pracownik dostaje po d... za naruszenie art 211.

Tym sposobem lekcje odrobione i nikt mi już nawet nie myśli o tym aby zgłosić mi wypadek z pominięciem przełożonego.


I bardzo dobrze. Przełożony ma być informowany niezwłocznie. Tyle się ludkom na szkoleniach tłucze ale czasami bywa inaczej.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 22679
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: ewania » 21 kwietnia 2017, 16:51

Comret pisze:jeżeli nie to pracownik dostaje po d... za naruszenie art 211.
Tyle, że - jak to zwykle bywa w naszych przepisach - art. 211 w tym akurat względzie to jakoś tak "niedokładnie" dotyczy samego poszkodowanego..... :wink: Raczej tych, którzy wypadek widzieli (przynajmniej tak jest właśnie dziwnie sformułowany) :x
Choć z drugiej strony - trudno też twierdzić, że poszkodowany nie zauważył własnego wypadku :lol:
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3314
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 17:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: wal221 » 21 kwietnia 2017, 19:30

ewania pisze:Choć z drugiej strony - trudno też twierdzić, że poszkodowany nie zauważył własnego wypadku :lol:
Dawno, dawno temu, pracownik zauważył "wypadek " po roku.
Gdzieś, kiedyś, brak świadków - ale kwity trzeba było zrobić i włączyć się po sądach (nie uznaliśmy tego za wypadek)
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
JędrekSPR
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8746
Rejestracja: 15 października 2011, 17:11
Lokalizacja: śląskie/łódzkie

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: JędrekSPR » 21 kwietnia 2017, 21:07

Przełożony może być równioeż zawiadomiony przez kadrówkę, sprzątaczkę, świadka zdarzenia itd...Jeżeli oni dostali info od poszkodowanego, to nie przekazując przełożonemu się również narażają na niedopełnienie obowiązku ..... :idea: :lol:

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 22679
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadek przy pracy? Jak to potraktować?

Post autor: ewania » 22 kwietnia 2017, 09:48

"....niezwłocznie zawiadomić przełożonego o zauważonym w zakładzie pracy wypadku albo zagrożeniu życia lub zdrowia ludzkiego... "
JędrekSPR pisze:Przełożony może być równioeż zawiadomiony przez kadrówkę, sprzątaczkę, świadka zdarzenia itd...Jeżeli oni dostali info od poszkodowanego
Jeżeli "dostali info" to czy możemy mówić, że podlegają obowiązkowi jw. ? :wink: Jak zwykle u nas - kontrowersyjne interpretacje są możliwe.
JędrekSPR pisze:to nie przekazując przełożonemu się również narażają na niedopełnienie obowiązku .....
Tak. Ale - czyjego przełozonego masz na myśli? Bo przepis zdaje się "ma na myśli" "swojego" przełożonego :wink:
Czyli znów - konia z rzędem temu, kto potrafi jednoznacznie określić, co poeta tworzący zapis chciał powiedzieć (i po co).
Bo ja też uważam, że sens ma powiadomienie przełożonego pracownika, ktory uległ wypadkowi..
Ale sformułowanie przepisu nie jest już tak jednoznaczne... Jakiemu przełozonemu ma przekazać to info? Przełożonemu poszkodowanego czy swojemu? ;-)
Cóż - twórców ustaw sami wybieramy.... Mamy więc zawsze takich na jakich sobie zasłużyliśmy :P
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

ODPOWIEDZ