Wypadek w pracy ?

Bezpieczeństwo i higiena pracy : identyfikacja i pomiary czynników środowiska pracy, środki ochrony zbiorowej i indywidualnej, zasady postępowania itp.

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 6 maja 2020, 21:30

Andrzej J.S pisze:
5 maja 2020, 22:03
wal221 pisze:
5 maja 2020, 19:15
Połowa urzędów i szkół pracuje teraz zdalnie. O czym Ty mówisz? W jakiej umowie?
Zapewniam Ciebie, że wiem o czym mówię - moja córka od dwóch lat ma pracę zdalną i ma na to umowę.

Teraz ze względu na COVID-19 jest trochę inna sytuacja, ale pracodawca jakiś papier zezwalający na pracę zdalna chyba wystawia. W przeciwnym razie byłaby to samowolka pracownika.
:lol: :lol: :lol: Tylko tak odpowiem.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 6 maja 2020, 21:31

wal221 pisze:
6 maja 2020, 21:30
ale pracodawca jakiś papier zezwalający na pracę zdalna chyba wystawia.
Przepraszam. Się źle wkleiło.Mówiłem o tym
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 23095
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Leszno

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: ewania » 7 maja 2020, 01:48

1. O WWD nie moze byc absolutnie mowy, imo. Pracownik idzie z MIEJSCA PRACY (i nie ma znaczenia, ze tym miejscem jest dom) do innego, drugiego MIEJSCA PRACY.
2.
wal221 pisze:
6 maja 2020, 21:29
moja córka od dwóch lat ma pracę zdalną i ma na to umowę.
Niemożliwe. Nie było takiej, oficjalnej, formy pracy.
CHYBA, że mówisz o TELEPRACY. Wtedy tak.
Jesli nie, jesli faktycznie w tej umowie napisano nie "telepraca", lecz "praca zdalna", to bardzo mnie interesuje na jakiej podstawie prawnej to zrobiono? Dowiesz sie? Bo wg mojej wiedzy (a troche, a nawet bardzo byłam służbowo w temacie) nie było w czasach "przedcovidowych" żadnych uregulowan kodeksowych "pracy zdalnej", jako rodzaju swiadczenia pracy. Ale może nie wszystko doczytałam kiedys, więc naprawde ciekawa jestem tej podstawy prawnej wpisanej w umowie Twojej córki.
3.
Andrzej J.S pisze:
5 maja 2020, 22:03
Teraz ze względu na COVID-19 jest trochę inna sytuacja, ale pracodawca jakiś papier zezwalający na pracę zdalna chyba wystawia.
Nie sądzę. A nawet dziwiłabym się, gdyby tak było. W czasach, kiedy także kadry pracują poza biurem, czyli zdalnie - kto miałby to robic w domach, drukowac, wysylac, wpinać do akt itp. :shock:
Tak wiec - <papierologia" byłaby bez sensu raczej, w czasie epidemii, jako zupełnie "nie kompatybilna" :wink: z CELEM wprowadzenia pracy zdalnej "covidowej"..... :wink:
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8102
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: Andrzej J.S » 7 maja 2020, 08:30

ewania pisze:
7 maja 2020, 01:48
CHYBA, że mówisz o TELEPRACY. Wtedy tak.
Jesli nie, jesli faktycznie w tej umowie napisano nie "telepraca", lecz "praca zdalna", to bardzo mnie interesuje na jakiej podstawie prawnej to zrobiono? Dowiesz sie? Bo wg mojej wiedzy (a troche, a nawet bardzo byłam służbowo w temacie) nie było w czasach "przedcovidowych" żadnych uregulowan kodeksowych "pracy zdalnej", jako rodzaju swiadczenia pracy.
Masz rację, nie praca zdalna a telepraca, pomyliłem nazewnictwo.
Umowa na telepracę kończy się w lipcu tego roku i tak jak poprzednie na wniosek pracownika będzie mogła być przedłużona. Natomiast to czy zostanie przedłużona zależeć będzie od pracodawcy.
Andrzej J.S pisze:
5 maja 2020, 22:03
Teraz ze względu na COVID-19 jest trochę inna sytuacja, ale pracodawca jakiś papier zezwalający na pracę zdalna chyba wystawia.
ewania pisze:
7 maja 2020, 01:48
Nie sądzę. A nawet dziwiłabym się, gdyby tak było. W czasach, kiedy także kadry pracują poza biurem, czyli zdalnie - kto miałby to robic w domach, drukowac, wysylac, wpinać do akt itp. :shock:
Tak wiec - <papierologia" byłaby bez sensu raczej, w czasie epidemii, jako zupełnie "nie kompatybilna" :wink: z CELEM wprowadzenia pracy zdalnej "covidowej"..... :wink:
"ewania" a nie słyszałaś, że teraz tego typu sprawy kadrowe można przesyłać pracownikowi nawet elektronicznie np. e-mailem :?:
Zresztą w takich przypadkach nie musi to być nowa umowa, wystarczy informacja /zgoda / polecenie pracodawcy na pracę zdalną.
Taką informację o zgodzie przejścia na pracę zdalną czy poleceniu służbowym, pracownik musi otrzymać. Ponieważ nie każdy pracownik danego zakładu pracy będzie mógł ją wykonywa np. portier, gdzie praca zdalna nie wchodzi w rachubę :wink:
Sa nawet przypadki w urzędach, że w zakładzie pracy zostaje tylko jedna osoba w danym dziale, która przyjmuje interesantów po wcześniejszym umówieniu telefoniczny. Myślę, że przykładów nie muszę Tobie podawać :wink:

Co do tematu wypadku, to wszystko zależeć będzie od szczegółów wydanego polecenia dotyczącego zmiany miejsca pracy. Czy dotyczyło ono następnego dnia czy zmiany miejsca w czasie wykonywania obowiązków służbowych.

Myślę, że sprawa jest już na tyle jasna, że nie ma co dalej ją roztrząsać - pozdrawiam, Andrzej.

prze_mo
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 12
Rejestracja: 9 marca 2013, 00:00

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: prze_mo » 7 maja 2020, 13:18



Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 7 maja 2020, 14:30

Andrzej J.S pisze:
7 maja 2020, 08:30
można przesyłać pracownikowi nawet elektronicznie np. e-mailem
Życzę powodzenia. Nie mam obowiązku ani posiadać komputera z dostępem do internetu ani podawać krwiopijcy mojego emaila.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8102
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: Andrzej J.S » 7 maja 2020, 16:25

wal221 pisze:
7 maja 2020, 14:30
Andrzej J.S pisze:
7 maja 2020, 08:30
można przesyłać pracownikowi nawet elektronicznie np. e-mailem
Życzę powodzenia. Nie mam obowiązku ani posiadać komputera z dostępem do internetu ani podawać krwiopijcy mojego emaila.
Mogą to być również SMSy.
A w przypadku posiadania telefonu służbowego czy też dostępu internetowego do sieci korporacyjnej danej firmy - łaski nie robisz bo maile dostajesz na służbową skrzynkę pocztową :wink:

Na tym między innymi polega telepraca czy tez praca zdalna.

Ps.

Proponuję dyskusje zakończyć bo coraz bardziej odbiegamy od głównego tematu.

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 7 maja 2020, 18:38

Andrzej. Wzmianka była o wypowiedzeniu/zwolnieniu emailem.
Do tego się odnosiłem a nie do telepracy. Zwolnij fizycznego emailem lub sms.
Poroniony pomysł. :oops: :oops: :oops: Nie pierwszy zresztą dobrej zmiany.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8102
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: Andrzej J.S » 7 maja 2020, 20:46

wal221 pisze:
7 maja 2020, 18:38
Do tego się odnosiłem a nie do telepracy.
Tośmy się niezrozumieli :wink:

Ja wypowiadając się o sytuacji wypadkowej brałem pod uwagę duże przedsiębiorstwo, w którym pracowałem, zapominając o małych zakładach pracy - na co już nie raz zwracała mi uwagę "ewania".
Różnica polega na tym, że w takiej sytuacji nie ma możliwości stawienia się tego samego dnia do zakładu pracy i z tego względu w zakładzie pracy mogę stawić się dopiero następnego dnia. Np. mieszkam w Szczecinie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, itp., a pracuję na terenie całego kraju. Natomiast siedzibę zakładu pracy (spółki) mam w Warszawie. Tak więc nawet gdybym chciał to tego samego dnia do godz. np. 15:00 nie zdążę stawić się do pracy w Warszawie. Z tego względu w warunkach odbywania telepracy czy obecnie pracy zdalnej jest zapis o wzywaniu pracownika do pracy w zakładzie z odpowiednim wyprzedzeniem. Takim, ażeby pracownik przeważnie następnego dnia mógł do zakładu pracy dotrzeć. Natomiast o umożliwienie wykonywania telepracy czy pracy zdalnej pracownik pisemnie występuje do pracodawcy - nawet obecnie w przypadku pandemii.
W określonych przez pracodawcę warunkach jest podany czas, godzina rozpoczęcia telepracy / pracy zdalnej jak również godzina jej zakończenia. Rozpoczęcie i zakończenie w/w pracy pracownik codziennie zgłasza np. telefonicznie do pracodawcy / kadr itp. (do osoby wskazanej w warunkach określonych przez pracodawcę).

Reasumując:
1. Jeśli na wezwanie pracodawcy, pracownik następnego dnia udaje się do siedziby zakładu pracy (w podanym przeze mnie przykładzie do Warszawy), i ulega wypadkowi, jest to droga z domu do pracy.
2. Jeśli po rannym zgłoszeniu rozpoczęcia pracy pracodawca wezwie pracownika do siedziby zakładu pracy ażeby tam dalej świadczył pracę, to w przypadku wypadku w czasie tej drogi - zdarzenie będzie wypadkiem przy pracy.
3. Jeśli ten sam wezwany pracownik będzie wracał z zakładu pracy do domu, gdzie dalej np. do godz. 15:00 (ustalonej w warunkach świadczenia telepracy / pracy zdalnej, np od 7:00 do 15:00) będzie miał świadczyć pracę ulegnie w czasie tej drogi powrotnej wypadkowi - będzie to wypadek przy pracy.
4. Jeśli w/w wezwany pracownik zakończy pracę w zakładzie o godz. 15:00 i po pracy będzie z zakładu wracał do domu, w którym tego dnia nie będzie już świadczył telepracy / pracy zdalnej, ulegnie wypadkowi - będzie to wypadek w drodze z pracy do domu.

Myślę, że teraz wszystko jest jasne i zrozumiałe.
W tym przypadku różnica polega na ustalonym czasie (godzinie) rozpoczęcia i zakończenia telepracy / pracy zdalnej i miejscu jej wykonywania, co powinno znajdować się w warunkach określonych przez pracodawcę.

Awatar użytkownika
piotrek01
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3125
Rejestracja: 14 października 2007, 12:39
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: piotrek01 » 17 maja 2020, 15:21

ewania pisze:
1 maja 2020, 22:48
Faktycznie, co i rusz mamy do czynienia z nowymi sytuacjami w obliczu nowych okoliczności.
W normalnym czasie, kiedy w ogóle czegoś takiego jak praca zdalna nie było (formalnie) a mieliśmy tylko uznaną przepisami "telepracę", taki wypadek telepracownika, mógłby być traktowany dwojako, w zależności od tego jak byłoby określone w porozumieniu o telepracę miejsce pracy: gdyby było to tylko jedno miejsce pracy - czyli np. dom, wtedy wypadek byłby albo WTnR (gdyby była to inna miejscowość) albo WPP, gdyby była to ta sama miejscowość i pracownik, udając się z domu, czyli ze swojego FORMALNEGO MIEJSCA PRACY udawałby się, na polecenie przełożonego, do innego miejsca jej wykonywania (w tym przypadku - z miejsca świadczenia pracy do biurowca pracodawcy w tej samej miejscowości).
Albo telepracownik miałby w umowie określone DWA miejsca świadczenia pracy - czyli i DOM i SIEDZIBA pracodawcy , wtedy (bez względu na to czy obydwa są w tej samej miejscowości) zawsze w takiej sytuacji przemieszczania się pomiędzy tymi miejscami, byłby to WPP.
W żadnym z przypadków nie byłby to WWD.

Tutaj jednak, na czas pracy zdalnej, wynikającej ze stanu epidemii, polecono wykonywanie pracy w innym miejscu niż dotychczasowe i nie mamy pewnie na piśmie/formalnie zmienionego czy dodanego miejsca pracy.
Wobec tego skłaniałabym się zdecydowanie do uznania WPP. Pracownik bowiem w rzeczywistości MA dwa miejsca pracy, przemieszczał się z jednego miejsca jej wykonywania do drugiego miejsca, w którym miał ją wykonać.

To, co napisał Andrzej J.S byłoby jak najbardziej słuszne, GDYBY można było opierać się tylko na przepisach dotychczas obowiązujących, bez tych nowych, wyjątkowych, dopuszczających pracę zdalną, które też są, choć na ich podstawie nie wprowadzono żadnych zmian w dotychczasowych przepisach wykonawczych do k.p. (może słusznie, bo mamy nadzieję, że epidemia będzie stanem tymczasowym a spraw do szybkiego regulowania, ważniejszych, całe mnóstwo).
Tak czy owak - potrzeba matką wynalazku, zapewne więc ustawodawcy jak już będzie można zająć się spokojnym porządkowaniem przepisów i wprowadzaniu zmian, o których potrzebie nikt przedtem nie myślał - wezmą się za to i takie sytuacje uregulują i uwzględnią, że mogą wystąpić.

Na chwilę obecną jednak, trzeba działać szybko, samodzielnie i logicznie, wyprzedzając przepisy, których nie ma i - moim zdaniem - w omawianym przypadku stwierdzić, że - oprócz istnienia pozostałych elementów definicji wypadkowej, także związek z pracą był oczywisty i wypadek uznać za WPP.
bym sie pod tym podpisal brzmi logicznie

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 17 maja 2020, 21:53

piotrek01 pisze:
17 maja 2020, 15:21
ewania pisze:
1 maja 2020, 22:48
Faktycznie, co i rusz mamy do czynienia z nowymi sytuacjami w obliczu nowych okoliczności.
W normalnym czasie, kiedy w ogóle czegoś takiego jak praca zdalna nie było (formalnie) a mieliśmy tylko uznaną przepisami "telepracę", taki wypadek telepracownika, mógłby być traktowany dwojako, w zależności od tego jak byłoby określone w porozumieniu o telepracę miejsce pracy: gdyby było to tylko jedno miejsce pracy - czyli np. dom, wtedy wypadek byłby albo WTnR (gdyby była to inna miejscowość) albo WPP, gdyby była to ta sama miejscowość i pracownik, udając się z domu, czyli ze swojego FORMALNEGO MIEJSCA PRACY udawałby się, na polecenie przełożonego, do innego miejsca jej wykonywania (w tym przypadku - z miejsca świadczenia pracy do biurowca pracodawcy w tej samej miejscowości).
Albo telepracownik miałby w umowie określone DWA miejsca świadczenia pracy - czyli i DOM i SIEDZIBA pracodawcy , wtedy (bez względu na to czy obydwa są w tej samej miejscowości) zawsze w takiej sytuacji przemieszczania się pomiędzy tymi miejscami, byłby to WPP.
W żadnym z przypadków nie byłby to WWD.

Tutaj jednak, na czas pracy zdalnej, wynikającej ze stanu epidemii, polecono wykonywanie pracy w innym miejscu niż dotychczasowe i nie mamy pewnie na piśmie/formalnie zmienionego czy dodanego miejsca pracy.
Wobec tego skłaniałabym się zdecydowanie do uznania WPP. Pracownik bowiem w rzeczywistości MA dwa miejsca pracy, przemieszczał się z jednego miejsca jej wykonywania do drugiego miejsca, w którym miał ją wykonać.

To, co napisał Andrzej J.S byłoby jak najbardziej słuszne, GDYBY można było opierać się tylko na przepisach dotychczas obowiązujących, bez tych nowych, wyjątkowych, dopuszczających pracę zdalną, które też są, choć na ich podstawie nie wprowadzono żadnych zmian w dotychczasowych przepisach wykonawczych do k.p. (może słusznie, bo mamy nadzieję, że epidemia będzie stanem tymczasowym a spraw do szybkiego regulowania, ważniejszych, całe mnóstwo).
Tak czy owak - potrzeba matką wynalazku, zapewne więc ustawodawcy jak już będzie można zająć się spokojnym porządkowaniem przepisów i wprowadzaniu zmian, o których potrzebie nikt przedtem nie myślał - wezmą się za to i takie sytuacje uregulują i uwzględnią, że mogą wystąpić.

Na chwilę obecną jednak, trzeba działać szybko, samodzielnie i logicznie, wyprzedzając przepisy, których nie ma i - moim zdaniem - w omawianym przypadku stwierdzić, że - oprócz istnienia pozostałych elementów definicji wypadkowej, także związek z pracą był oczywisty i wypadek uznać za WPP.
bym sie pod tym podpisal brzmi logicznie
I to jest to. Ja mam opierać się na przepisach a nie na moim widzimisię.
Przynajmniej tak mnie uczono.
Ale ja jestem starej daty.
I ze starej złej, gównianej zmiany.
Dziwię się, że Ty z tak długą praktyką takie coś proponujesz.
No ale cóż.
Świat się zmienia.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 17 maja 2020, 21:55

"Na chwilę obecną jednak, trzeba działać szybko, samodzielnie i logicznie, wyprzedzając przepisy, których nie ma i - moim zdaniem "

Odnosiłem się do tego stwierdzenia koleżanki.
Ale siem cóś źle wkleiło.
Przepraszam. Poprawię się.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
ewania
Moderator
Posty: 23095
Rejestracja: 19 lutego 2005, 20:33
Lokalizacja: Leszno

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: ewania » 17 maja 2020, 23:21

wal221 pisze:
17 maja 2020, 21:53
Dziwię się,
A ja się dziwię, ze Ty się dziwisz.
wal221 pisze:
17 maja 2020, 21:53
Ale ja jestem starej daty.
Ja podobnie przecież :D
I zawsze opieram sie na przepisach. JEŚLI SĄ JASNE I PRECYZYJNE to nie mam z tym problemu. Żadnego.
Jednak - jeśli są nieostre, albo jakiejś regulacji w ogóle nie ma, a działać przecież trzeba! to trzeba interpretowac to, co jest.
Zgodnie z prawem, logiką i swoją najlepszą wiedzą. A potem trzeba umieć tę swoją interpretację obronić.

Problem behapowców jest wciaż taki, że mają klapki na oczach i zamiast - przestrzegając prawa! - starać się wykorzystywac luki i niejasnosci - w interesie swojego klienta, czyli pracownika lub pracodawcy, wciąż tkwią skostniali w sztywnych ramach przepisów.
Zero elastyczności. A potem zdziwienie, że ani pracodawcy ani pradcownicy za behapowcami nie przepadają. Mnie to jakoś nie dziwi :?
Przeciez wiemy jakie jest nasze prawo, prawda?
A skoro jest jakie jest, trzeba je interpretować a potem umieć swojej interpretacji bronić.

Ja mam odwagę to robić i robię to dobrze (to nie jest "chwalą nas" :P :lol: ). Miernikiem jest brak odwołań czy spraw sądowych, a jeśli bywały/bywają, to wygrane.
Ale - niech każdy robi jak uważa i na ile czuje się mocny. Nikomu niczego nie narzucam przecież.
"Jeżeli nie wiesz człowieku jak postąpić - na wszelki wypadek postąp uczciwie."
(Antoni Słonimski)

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 18 maja 2020, 13:40

ewania pisze:
17 maja 2020, 23:21
I zawsze opieram sie na przepisach.
No to jak się te przepisy mają do"
ewania pisze:
17 maja 2020, 23:21
Jednak - jeśli są nieostre, albo jakiejś regulacji w ogóle nie ma, a działać przecież trzeba! to trzeba interpretowac to, co jest.
Albo tak albo tak.
Interpretacja nie jest przepisem
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3638
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Wypadek w pracy ?

Post autor: wal221 » 18 maja 2020, 14:05

ewania pisze:
17 maja 2020, 23:21
A potem zdziwienie, że ani pracodawcy ani pradcownicy za behapowcami nie przepadają. Mnie to jakoś nie dziwi
Pracodawca ma gdzieś behapowca bo ten łazi i prawie zawsze coś chce i coś mu się nie podoba, a pracownicy bo im dupę truje. Ja nie jestem do kochania. Ode mnie się wymaga profesjonalizmu.
A co do interpretacji, już jeden był od takich interpretacji. I nawet pomroczność jasną chyba wynalazł.
A elastyczny jak na swój wiek to jeszcze jestem. Fizycznie i mentalnie.
I to by było na tyle.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

ODPOWIEDZ