Kompromitacja sądu

Prawo i przepisy dotyczące szeroko pojmowanych zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy i prawa pracy

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
abraxus
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4835
Rejestracja: 10 września 2012, 12:18

Kompromitacja sądu

Post autor: abraxus » 20 grudnia 2016, 08:48

http://www.tvn24.pl/operator-dzwigu-zos ... 981,s.html

Jak pijany wjedzie w drzewo to wina budowlańca, który budował drogę i wina leśniczego, że drzewo posadził.
Kontrola najwyższym wyrazem zaufania
-Włodzimierz Lenin
Zachód zaczyna się za Odrą
-zasłyszane przy piwie

Awatar użytkownika
abraxus
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4835
Rejestracja: 10 września 2012, 12:18

Re: Kompromitacja sądu

Post autor: abraxus » 20 grudnia 2016, 08:49

Zapomniałem dodać. Sprawa ekspresowa. Proces trwał tylko 5 lat.
Kontrola najwyższym wyrazem zaufania
-Włodzimierz Lenin
Zachód zaczyna się za Odrą
-zasłyszane przy piwie

Awatar użytkownika
wojtek.d
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8404
Rejestracja: 15 marca 2013, 09:34

Re: Kompromitacja sądu

Post autor: wojtek.d » 20 grudnia 2016, 11:03

cyt. pisze:- Dźwig został usadowiony w miejscu, gdzie grunt nie był gruntem rodzimym, a powierzchnią, na której wcześniej były prowadzone prace budowlane, i która została po prostu zasypana. Oprócz tego, że nie był gruntem rodzimym, nie doszło tam do właściwego zagęszczenia tego gruntu w taki sposób, aby miał parametry pozwalające na postawienie tam dźwigu - mówiła sędzia Danuta Kasprzyk.
A to coś nowego. Mnie uczono na HDS-ach, że to do moich obowiązków należy sprawdzenie gruntu, na którym rozstawiam sprzęt. Chyba że dźwigowi mają inne zasady? Przewracając sprzęt sam może zginąć, więc kodeksowe wstrzymanie się od pracy jest wskazane. Mogą zginąć inni, więc powinien poinformować wszystkich o zagrożeniu łącznie z przełożonym i kierownikiem robót. Powiedział coś?
Oczywiście kierownik robót nie powinien wpuścić go na budowę w takim stanie, więc też powinien odpowiedzieć za tą katastrofę, chyba że w kabinie operatora była flaszka i udowodni się, ze zaczął pić w trakcie pracy...
Jak nie ma w firmie wypadków, to znaczy, że pracownicy nie pracują

Awatar użytkownika
abraxus
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4835
Rejestracja: 10 września 2012, 12:18

Re: Kompromitacja sądu

Post autor: abraxus » 20 grudnia 2016, 11:58

wojtek.d pisze: Mnie uczono na HDS-ach, że to do moich obowiązków należy sprawdzenie gruntu, na którym rozstawiam sprzęt. Chyba że dźwigowi mają inne zasady?
Dlatego napisałem, że ten wyrok to kompromitacja sądu. Operator sprzętu odpowiada za maszynę.
Oczywiście nie można wyłączyć w tym przypadku odpowiedzialności kierownika budowy.

Pijany operator z zakazem prowadzenia pojazdów i maszyn doprowadza do wypadku, ucieka z miejsca zdarzenia i po 5 latach procesu zostaje uniewinniony. Zginął człowiek. Nic się nie stało.

REPUBLIKA BANANOWA.
Kontrola najwyższym wyrazem zaufania
-Włodzimierz Lenin
Zachód zaczyna się za Odrą
-zasłyszane przy piwie

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3491
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Kompromitacja sądu

Post autor: wal221 » 27 grudnia 2016, 18:42

abraxus pisze:Pijany operator z zakazem prowadzenia pojazdów i maszyn doprowadza do wypadku, ucieka z miejsca zdarzenia i po 5 latach procesu zostaje uniewinniony. Zginął człowiek. Nic się nie stało.
Znam podobny przypadek. Operator dźwigu uciekł po wypadku a zawiasy dostał kierownik budowy
Takie mamy "Sondy". A czego się spodziewać po kiedy "sendzia" orzeka we wszystkich sprawach: gospodarczych, technicznych (wypadki przy pracy) drogowych. K.....wa znają się na wszystkim.
Znam to. Niestety.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

ODPOWIEDZ