Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Prawo i przepisy dotyczące szeroko pojmowanych zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy i prawa pracy

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3411
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wal221 » 20 listopada 2016, 19:13

Ciekawe dlaczego Pipie nie jest potrzebny insp. bhp

http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,209 ... BoxBizLink
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

julijka2
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 787
Rejestracja: 2 sierpnia 2016, 15:02

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: julijka2 » 21 listopada 2016, 08:53

wal221 pisze:Ciekawe dlaczego Pipie nie jest potrzebny insp. bhp

http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,209 ... BoxBizLink
a czy w swojej uprzejmości wkleisz art, bo mnie tylko jakaś niewielka część pokazała

Awatar użytkownika
wino2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2317
Rejestracja: 18 września 2007, 12:54

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wino2 » 21 listopada 2016, 09:28

Kiedyś byłem w biurze OIP-u w Krakowie. Duże pomieszczenie, cztery biurka przy nich 4 stanowiska z komputerem a na suficie ..... cztery oprawy żarówkowe z matowymi kloszami. Na oko 150 lx na biurku.
A ile powinno być panie główny inspektorze pracy?
Może właśnie dlatego potrzebny jest behapowiec również w PIP-ie, Kacelariach Sejmu, Senatu, Prezydenta, ministerstwach

Czy ktoś słyszał o etacie bhp na Wiejskiej?
"Panie Premierze, jak żyć?"

julijka2
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 787
Rejestracja: 2 sierpnia 2016, 15:02

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: julijka2 » 21 listopada 2016, 09:45

wino2 pisze:Kiedyś byłem w biurze OIP-u w Krakowie. Duże pomieszczenie, cztery biurka przy nich 4 stanowiska z komputerem a na suficie ..... cztery oprawy żarówkowe z matowymi kloszami. Na oko 150 lx na biurku.
A ile powinno być panie główny inspektorze pracy?
Może właśnie dlatego potrzebny jest behapowiec również w PIP-ie, Kacelariach Sejmu, Senatu, Prezydenta, ministerstwach

Czy ktoś słyszał o etacie bhp na Wiejskiej?
szewc bez butów chodzi
choć w sumie jak patrze, na takie państwo w państwie, to się odechciewa :(

Awatar użytkownika
wojtek.d
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8404
Rejestracja: 15 marca 2013, 09:34

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wojtek.d » 21 listopada 2016, 09:45

Weź mnie nie rozśmieszaj. Oni ustalają prawo i stanowią prawo. Jak by ktoś wszedł im pokazywać błędy i nie był by to inny polityk, to jak by się to nazywało?
Wiesz jak to jest - pod latarnią zawsze najciemniej
Jak nie ma w firmie wypadków, to znaczy, że pracownicy nie pracują


Awatar użytkownika
abraxus
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4835
Rejestracja: 10 września 2012, 12:18

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: abraxus » 21 listopada 2016, 12:17

Każda osoba z branży BHP wie jak żenująca i smutna jest instytucja PIP.
Na budowach nie ma sraczy. Ludzie jedzą konserwy w kuckach po krzakach. Chodzą w łachmanach. Stoją w 40 stopniowym upale bez kawałka cienia a inspektor pracy biegnie przez pół budowy z krzykiem bo w szczerym polu zobaczył pracownika, który ściągnął kask, żeby wytrzeć głowę z potu.
Brawo ty inspektorze.
Kontrola najwyższym wyrazem zaufania
-Włodzimierz Lenin
Zachód zaczyna się za Odrą
-zasłyszane przy piwie

Awatar użytkownika
wojtek.d
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8404
Rejestracja: 15 marca 2013, 09:34

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wojtek.d » 21 listopada 2016, 13:46

Nie no, aż tak źle nie ma. Znam jednego takiego, co jak wchodził na budowę, to protokół liczył kilkanaście stron, a nakazy bez dwucyfrówki się nie obyły.
Nie mniej jednak ich prawo pracy tak dotyczy, jak mojego kota ochrona obejścia gospodarstwa w nocy.
- Chodzą i sprawdzają zimą temperaturę i wytykają, że jest o jeden stopień za mało, a sami chodzą od firmy do firmy po kilkunastostopniowym mrozie.
- Wypisują mandaty za nadgodziny, że niby planowane, a sami mają planowane nadgodziny pod hasłem "dyżury" (jak zwał, tak zwał, ale jak mi jeden w PIP-ie wyciągnął karteczkę z biurka i powiedział, że tu ma wypisane dyżury, to mu powiedziałem, że dla mnie to nie są dyżury, tylko planowane nadgodziny i to jeszcze z tygodniowym wyprzedzeniem - szybko karteczkę schował i zmienił temat
- wymieniał bym jeszcze, ale szkoda mi nerwów...
Jak nie ma w firmie wypadków, to znaczy, że pracownicy nie pracują

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3411
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wal221 » 21 listopada 2016, 20:44

http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,209 ... BoxBizLink
julijka2 pisze:

a czy w swojej uprzejmości wkleisz art, bo mnie tylko jakaś niewielka część pokazała
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3411
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wal221 » 21 listopada 2016, 20:45

Roman Giedrojć, od lutego nowy szef Państwowej Inspekcji Pracy, zapowiadał wielkie zmiany. Po niemal roku PIP wciąż dryfuje nie wiadomo dokąd. A jeśli polski rynek pracy ma się zmieniać, w inspekcji potrzebna jest rewolucja.
* Gdańsk. Sprzątacz na umowie o dzieło zamiata w stoczni przez 8 godzin dziennie. Bez badań lekarskich czy ubezpieczenia. Pewnego dnia w trakcie pracy dostaje zawału serca. Trafia do szpitala, umiera. Do stoczni wchodzi Państwowa Inspekcja Pracy. Inspektor PIP stwierdza, że sprzątacz w stoczni nie pracował. Na tej podstawie Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa umarza postępowanie w sprawie śmierci w miejscu pracy.

* PIP kontroluje instytucję publiczną, w której miało dojść do molestowania. We wnioskach z kontroli inspektor PIP pisze, że... należy zmienić oświetlenie.

* Kontrola PIP w centrum logistycznym firmy Amazon. Inspektor dopatrzył się kilkunastu naruszeń prawa pracy. Łączna kara dla Amazona? 2 tys. zł, czyli 1 zł za pracownika.

* Z prostych wyliczeń wykonanych na podstawie danych ze sprawozdania rocznego PIP wynika, że przeciętnie mała polska firma (96 proc. przedsiębiorstw w kraju) jest kontrolowana raz na 30 lat. W praktyce: nigdy.

Powiew zmian

- PIP znajduje się w największym kryzysie w historii. Wściekamy się, bo zmiany są możliwe nawet małym nakładem sił - mówił w sierpniu ub.r. na łamach "Wyborczej" inspektor pracy z Warszawy.

Na początku roku pojawiła się nadzieja. W styczniu poprzednia szefowa PIP Iwona Hickiewicz zdecydowała, że inspektorzy będą mogli wchodzić na kontrole do firm bez siedmiodniowego uprzedzenia, co powodowało, że większość naruszeń prawa pracy była w tym czasie tuszowana, a kontrole - nieskuteczne. Kilka dni później podała się do dymisji.

Zastąpił ją Roman Giedrojć, inspektor z ponad 30-letnim stażem, radny sejmiku województwa pomorskiego z ramienia PiS. Przynależność do partii miała znaczenie - inspektorzy, nawet ci niechętni PiS, liczyli, że nowy szef będzie miał polityczną siłę przebicia i ruszy sprawy niezałatwione od lat.

Szumne zapowiedzi

Giedrojć wejście miał mocne - wywalczył dla PIP wyższy budżet, który usiłowali ciąć posłowie Kukiz'15. Dzięki temu po 8-letnim zamrożeniu płac w Inspekcji (ich siła nabywcza spadła w tym czasie do poziomu z 2004 r.), inspektorzy otrzymali pierwsze podwyżki. Młodszy inspektor pracy (to w PIP większość) zarabiał niespełna 3 tys. zł brutto - mniej niż sekretarki w kontrolowanych przedsiębiorstwach. Obecnie otrzymuje przeciętnie o 500 zł brutto więcej.

Giedrojć inaczej niż poprzedniczka chętnie pokazywał się w mediach, uczęszczał na sejmowe komisje, organizował konferencje. To dawało nadzieję, że Inspekcja wreszcie zaistnieje w przestrzeni publicznej i stanie się ważną stroną debaty o prawie pracy w Polsce.

W wywiadach Giedrojć zapowiadał m.in.: * odbiurokratyzowanie PIP (inspektorzy większość czasu pracy poświęcają na przygotowywanie raportów i sprawozdań), * wyższe kary dla firm łamiących prawo pracy (mamy jedne z niższych w Europie) czy * przepisy umożliwiające inspektorom przekształcanie umów śmieciowych na etaty.

Bo zmiany w prawie pracy (a tych PiS wprowadza sporo) nie mają sensu, jeśli PIP nie będzie w stanie efektywnie kontrolować jego przestrzegania.

Kontakty towarzyskie

Tyle że z zapowiedzi niewiele wyszło. Ucichło wokół "śmieciówek", zamiast pracować w terenie przeciętny, inspektor wciąż spędza całe dnie zakopany w papierach, wyższe kary to nadal puste hasło. Nie ma też najważniejszego: wizji na lata.

Inspektor PIP z Krakowa: - Dzięki kontaktom towarzyskim szefowi udaje się zdobyć większe pieniądze na działalność. Ale to łatanie bieżących problemów. Wciąż nie ma strategii dla PIP. Jaką funkcję mamy pełnić za 2 lata, 5 czy 10? Powinniśmy to wiedzieć. A obywatele powinni mieć świadomość, że jesteśmy ważną i potrzebną instytucją państwową.

Życie inspektora to wciąż statystyka i wyrabianie norm. Dobry inspektor to taki, który wystawia mandaty, nakazy, wydaje wystąpienia. Zły doprowadza do ugody pomiędzy pracownikiem a pracodawcą i marnuje czas na dogłębne zbadanie sprawy. Powód? Zarówno inspektorzy, jak i cała PIP są rozliczani z ilości, a nie jakości pracy.

A doprowadzenie do przekształcenia 100 "śmieciówek" w firmie w umowy o pracę - proces trwający miesiące - w statystyce jest dokładnie tym samym, co stwierdzenie naruszenia zasad BHP.

Lista problemów Inspekcji jest dłuższa. To instytucja wciąż niedofinansowana - inspektorzy narzekają na brak sprzętu do pracy, niskie ryczałty za benzynę. - Moim marzeniem są druki samokopiujące. Żeby nie trzeba było podczas kontroli budowy kombinować z kalką, która wciąż odfruwa - mówi M.

Do tego PIP ma wewnętrzne problemy z prawem pracy - liczne procesy z własnymi pracownikami o dyskryminację płacową (inspektorzy mówią o "emerytach zarabiających kokosy" i "młodych pracujących za śmieszne pieniądze").

Po niespełna roku rządów Giedrojcia w PIP rewolucji brak. Są za to zapowiedzi zmian organizacyjnych na kolejny rok: * ograniczenie liczby pracowników administracyjnych, * odmłodzenie kadry. Rozwiązano już zbędną wewnętrzną służbę BHP w inspekcji. Zaoszczędzone pieniądze mają trafić do najciężej pracujących w terenie inspektorów.

Bilans po roku? Roman Giedrojć jest zdecydowanie bardziej aktywny niż poprzedniczka. Ale PIP wciąż nie jest - w oczach Polaków i Polek - instytucją, do której można się zgłosić i otrzymać profesjonalną pomoc. I nic nie zapowiada, żeby w kolejnych latach to miało się zmienić. Kierunek zmian jest słuszny, ale wciąż brakuje odważnej wizji.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

julijka2
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 787
Rejestracja: 2 sierpnia 2016, 15:02

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: julijka2 » 22 listopada 2016, 12:52

@wal221 dziękuję, czytam i się w głos śmieję
Po niespełna roku rządów Giedrojcia w PIP rewolucji brak. Są za to zapowiedzi zmian organizacyjnych na kolejny rok: * ograniczenie liczby pracowników administracyjnych, * odmłodzenie kadry. Rozwiązano już zbędną wewnętrzną służbę BHP w inspekcji. Zaoszczędzone pieniądze mają trafić do najciężej pracujących w terenie inspektorów.
aha:
Rada Ochrony Pracy jednogłośnie pozytywnie zaopiniowała projekt budżetu PIP na 2017 r. Zdaniem członków Rady konieczne i uzasadnione jest zwiększenie poziomu zatrudnienia w PIP, o dodatkowych 59 etatów. Niezbędne są również podwyżki wynagrodzeń dla inspektorów. Dotychczas bowiem była to jedyna grupa pracowników administracji państwowej nieobjęta wzrostem funduszu wynagrodzeń od 2009 r do 2016 r.

Rada Ochrony Pracy na posiedzeniu 14 listopada br. pozytywnie opiniuje projekt budżetu PIP, który opiewa w 2017 roku na 332 miliony 790 tysięcy złotych. Podkreślając jednocześnie, że szeroki zakres zadań PIP ulegający dodatkowo zwiększeniu przez ostatnie lata i kolejne regulacje prawne zwiększające ilość zadań inspektorów przy relatywnie nienadążającym za tą ilością zadań wzrostem funduszu wynagrodzeń.

W swoim stanowisku opiniującym projekt budżetu PIP Rada Ochrony Pracy stwierdza, że:

Przyznanie środków zarówno na niezbędne podwyżki wynagrodzeń dla inspektów pracy jak na zwiększenie poziomu zatrudnienia w PIP, o dodatkowych 59 etatów, jest wysoce uzasadnione.
Konieczne jest wzmocnienie kadrowe i zapewnienie adekwatnych, do skali i wagi realizowanych przez inspektorów pracy zadań ustawowych.
Takie działanie jest to niezbędne dla podniesienia poziomu praworządności i ograniczenia zagrożeń zawodowych w środowisku pracy.
Wywołany do odpowiedzi, przez Przewodniczącego ROP, Główny Inspektor Pracy Roman Giedrojć mówił na posiedzeniu:

„Inspekcja pracy była potraktowana nad wyraz negatywnie w tej materii” - (podwyższenia wynagrodzeń – dop. red). „W roku 2009 gdzie nie otrzymaliśmy żadnej rekompensaty z tytułu wynagrodzeń i później w latach następnych przez 6 lat”.

Szef PIP podkreślił również, że owe dodatkowe zadania nałożone na PIP to nie były proste zadania, dotyczyły m.in. krajowej strategii czasu i postoju kierowców – „70 etatów zostało przesunięte do zadań, które nie były prowadzone przez PIP. My robiliśmy dobrą robotę dla Inspekcji Transportu Drogowego, a 70-ciu etatów byliśmy pozbawieni, co powodowało że możliwość oddziaływania na przestrzeganie przepisów prawa pracy w tym szczególnie bezpieczeństwa zostały ograniczone.”

GIP przypomniał również że PIP od 1 stycznia 2017 r. przejmuje nadzór nad umowami cywilno-prawnymi w zakresie minimalnego wynagrodzenia. Stąd dodatkowych 59 etatów.

Szef PIP zaapelował do posłów o wsparcie dla PIP i przedłożonego budżetu, mówiąc że PIP, a przede wszystkim pracownicy PIP zasługują na podwyżki wynagrodzeń.

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/

Awatar użytkownika
wino2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2317
Rejestracja: 18 września 2007, 12:54

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wino2 » 22 listopada 2016, 14:45

Nie śmiej się z dziadka Giedrojcia. Ma 66 lat i potrzebuje dużo czasu na relax a nie na reformowanie PIP w którym jedna z okręgowych inspektorek pracy w dużym mieście nie wie co to jest mobbing i jak się okazało sama stosowała mobbing wobec podwładnych. A jak działa PIP to znam przykłąd z życia: osoba która złożyła skargę do PIP na łamanie praw pracowniczych wkrótce po jej złożeniu została zwolniona z pracy "za całokształt". I tak rozpatrzono skargę
"Panie Premierze, jak żyć?"

Awatar użytkownika
cezarek
Moderator
Posty: 4140
Rejestracja: 15 maja 2005, 13:47
Lokalizacja: ze WSI

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: cezarek » 23 lutego 2017, 19:13

wojtek.d pisze:Nie no, aż tak źle nie ma. Znam jednego takiego, co jak wchodził na budowę, to protokół liczył kilkanaście stron, a nakazy bez dwucyfrówki się nie obyły.
Nie mniej jednak ich prawo pracy tak dotyczy, jak mojego kota ochrona obejścia gospodarstwa w nocy.
- Chodzą i sprawdzają zimą temperaturę i wytykają, że jest o jeden stopień za mało, a sami chodzą od firmy do firmy po kilkunastostopniowym mrozie.
- Wypisują mandaty za nadgodziny, że niby planowane, a sami mają planowane nadgodziny pod hasłem "dyżury" (jak zwał, tak zwał, ale jak mi jeden w PIP-ie wyciągnął karteczkę z biurka i powiedział, że tu ma wypisane dyżury, to mu powiedziałem, że dla mnie to nie są dyżury, tylko planowane nadgodziny i to jeszcze z tygodniowym wyprzedzeniem - szybko karteczkę schował i zmienił temat
- wymieniał bym jeszcze, ale szkoda mi nerwów...
Przepis o minimalnych temperaturach dotyczy pomieszczeń ogrzewanych. :D

A może tylko odpowiednio do potrzeb pracodawcy zaplanowany grafik z zachowaniem kodeksowych norm czasu pracy? Sprawdziłeś? Przy kwartalnym rozliczeniu i odpowiedniej liczbie Inspektorów chyba jest to możliwe. :D
Na świecie is­tnieje je­dyna rzecz war­ta życia: bez­gra­nicznie kochać is­totę, która kocha nas bezgranicznie.

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3411
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wal221 » 23 lutego 2017, 19:32

cezarek pisze:A może tylko odpowiednio do potrzeb pracodawcy zaplanowany grafik z zachowaniem kodeksowych norm czasu pracy? Sprawdziłeś? Przy kwartalnym rozliczeniu i odpowiedniej liczbie Inspektorów chyba jest to możliwe. :D
Możliwe to jest prawie wszystko. Ale to powyżej to tylko możliwe.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
wojtek.d
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 8404
Rejestracja: 15 marca 2013, 09:34

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: wojtek.d » 24 lutego 2017, 07:47

cezarek pisze: Przepis o minimalnych temperaturach dotyczy pomieszczeń ogrzewanych. :D
to dlaczego czepiają się również i hal, które nie są ogrzewane? - jak byś nie zauważył, to powyższe o temperaturach padło z ust samego inspektora...
cezarek pisze: A może tylko odpowiednio do potrzeb pracodawcy zaplanowany grafik z zachowaniem kodeksowych norm czasu pracy? Sprawdziłeś? Przy kwartalnym rozliczeniu i odpowiedniej liczbie Inspektorów chyba jest to możliwe. :D
Nie ma odpowiedniej liczby, bo jest ich za mało. Jeżeli chodzi o te dyżury, to bardzo szybko schował karteczkę i zmienił temat urywając krótko, że tego tematu nie było :wink:
Jednemu inspektorowi zwróciłem uwagę, że na wydruku protokołu widniała data i godzina. Nic by w tym dziwnego nie było, jak by nie to, że data pokrywała się z jego chorobowym (sam się wygadał od kiedy do kiedy ma i dlaczego nie przyjechał) a godzina... 22:47. Powiedział, że takie jest życie i kiedyś musi ten protokół napisać, bo mają wytyczne odgórne swojego przełożonego. Moje pytanie: a zapłaci chociaż za tą pracę w domu i na chorobowym? krótko urwał: - Panie, o czym my tu gadamy?

Ja tam lubię z nimi rozmawiać i ściągać ich na inne tematy. Rozmowa zaczyna się robić luźna, oni po 3-cim dniu zaczynają się otwierać, myśląc, że w ten sposób ja również będę otwarty i się zapomnę wygadując co się dzieje w firmie. Zapominają tylko o jednym, że ja potrafię panować nad swoimi emocjami i te emocje dopuszczam d pewnej granicy, którą kontroluję. Oni natomiast nieświadomi tego, iż jest to moja gra i ja rozdaję karty - zaczynają się wygadywać jaka im się krzywda dzieje. Kto mnie zna, to wie, że czekam w takim momencie na ich słówko, za które będą złapani :mrgreen:
Jednak pocieszę wszystkich i uspokoję, że takie zagrywki robię tylko przy bardzo upierdliwych kontrolach. Oczywiście na prywatne tematy też pogadam z każdym, ale za słówka każdego inspektora nie łapię i nie ciągnę do wygadania się jaki bród mają pod biurkiem. Chcesz się czepiać - czepiaj się, bo to taka jest twoja rola. Ale jak się czepisz czegoś, to najpierw sprawdź, czy ty nie pracujesz tak samo, bo Wojtek ci to udowodni
Jak nie ma w firmie wypadków, to znaczy, że pracownicy nie pracują

Awatar użytkownika
piotrek01
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2946
Rejestracja: 14 października 2007, 12:39
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Podstawa prawna- brak insp. bhp a Pipie

Post autor: piotrek01 » 24 lutego 2017, 08:41

abraxus pisze:Każda osoba z branży BHP wie jak żenująca i smutna jest instytucja PIP.
Na budowach nie ma sraczy. Ludzie jedzą konserwy w kuckach po krzakach. Chodzą w łachmanach. Stoją w 40 stopniowym upale bez kawałka cienia a inspektor pracy biegnie przez pół budowy z krzykiem bo w szczerym polu zobaczył pracownika, który ściągnął kask, żeby wytrzeć głowę z potu.
Brawo ty inspektorze.

a bhpowcy ..na budowach sa... :P moze od tego zaczac

ODPOWIEDZ