Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

O wszystkim co jest związane z BHP a nie pasuje do żadnej sekcji Forum.

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

Awatar użytkownika
wal221
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3543
Rejestracja: 13 czerwca 2008, 18:00
Lokalizacja: dziki zachód
Kontakt:

Re: Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

Post autor: wal221 » 24 kwietnia 2017, 20:11

JędrekSPR pisze:, ,,półwyższe" może być :?:
Może, może. Prezydent może a Ty nie?
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" Albert Einstein

Awatar użytkownika
JędrekSPR
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 9049
Rejestracja: 15 października 2011, 18:11
Lokalizacja: śląskie/łódzkie

Re: Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

Post autor: JędrekSPR » 24 kwietnia 2017, 21:27

wal221 pisze:Może, może.
Kurde było i pamiętam ankiety spisu powszechnego :)
http://sjp.pl/p%C3%B3%C5%82wy%C5%BCsze

Awatar użytkownika
Tomy
1250...1874 postów
1250...1874 postów
Posty: 1670
Rejestracja: 5 maja 2010, 06:36

Re: Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

Post autor: Tomy » 15 maja 2017, 09:01

frugo_g pisze:A powiedzcie mi co jesli bez stazu moj znajomu 6 lat temu otworzyl firme bhp i dziala w tym zawodzie do dzisiaj zaczynał bez doswiadczenia czy firmy staz nie obowiazuje ?
Hulaj dusza piekła nie ma! Takie specjalisty czyli mendy i kutfy psują rynek BHP, ich obszarem działania są głównie małe firmy (usługowe, handlowe, produkcyjne).
Pobili Oni teczkarzy co po technikach pieczątki se wyrobili i drukowali kwity na klatce pod drzwiami klienta.
Znam jednych i drugich ... zeszli do podziemia, bo żaden urząd administracji publicznej czy duża firma ich nie weźmie.
Ciułają tacy od sklepu do zakładzika i wciskają pracodawcom kwity za grubą kasę!

Studentów i podyplomowców, których zmanimulowano i dla kasy (czesnego) wciśnięto kit, że po studiach zawojują świat bez praktyki też obowiązuje staż, minimum rok!

Potem mogę sobie otwierać DG nawet z hodowania kur :mrgreen:
Gorzej dla takiego "specjalisty" jak w "zakładzie pracy" pod jego opieką dojdzie do wypadku ciężkiego lub co gorzej śmiertelnego i Prokurator dopatrzy się ściemy w kwitach.
Nie naprawiaj maszyny w czasie biegu bo będziesz dupę wycierał łokciem!

Boczek132
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 19
Rejestracja: 15 stycznia 2019, 10:13

Re: Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

Post autor: Boczek132 » 11 lutego 2019, 08:42

Pedagogika Edukacja z Bezpieczeństwem i Higiena Pracy- córka zastanawia się nad tym kierunkiem.
Warto?
Proszę o troszeczkę dłuższa wypowiedź, teraz jest tyle tych kierunków, że już mamy mętlik w głowie z nimi, a maturzysta podjąć decyzję jakąś musi.

tola_ona
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 10
Rejestracja: 19 lutego 2019, 13:28

Re: Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

Post autor: tola_ona » 19 marca 2019, 09:24

trzeba zastanowić sie jakie uprawnienia ma po tym kierunku i co może robić. Jak mniemam tu pozostaje praca w szkole lub wykładanie na jakiś kursach. Niech się zastanowi córka czy to właśnie chce robić :)


Awatar użytkownika
rysbur
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3867
Rejestracja: 16 maja 2003, 19:08
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Re: Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

Post autor: rysbur » 20 marca 2019, 13:12

Boczek132 pisze:
11 lutego 2019, 08:42
Pedagogika Edukacja z Bezpieczeństwem i Higiena Pracy- córka zastanawia się nad tym kierunkiem.
Warto?
Proszę o troszeczkę dłuższa wypowiedź, teraz jest tyle tych kierunków, że już mamy mętlik w głowie z nimi, a maturzysta podjąć decyzję jakąś musi.
W minionym roku ten temat był poruszany podobnie jak i w latach poprzednich. Poniżej podaję linki do moich zeszłorocznych wpisów lecz proszę przeczytać wpisy wszystkich uczestników tych dyskusji.

Te dyskusje dotyczyły przede wszystkim studiów podyplomowych lecz tak naprawdę to chodzi o poziom wiedzy przyswajanej przez studentów w zakresie bhp jak i o nazwę na dyplomie/świadectwie w zakresie jej zgodności z rozporządzeniem w sprawie służby bhp.

Każdy potencjalny student "studiów behapowskich" jest przekonywany przez uczelnie, że studiując ten kierunek zapewni sobie atrakcyjną i bardzo dobrze płatną pracę gdzie tak naprawdę nie musi pracować bo większość szkoleń sprowadza się do wystawienia zaświadczeń i przybicia pieczątki (no i wystawienia faktury!). Prawda jest jednak taka, że chyba każda szkoła średnia w Polsce ma kierunek bhp a każda uczelnia wyższa ma studia dzienne lub podyplomowe w tym kierunku (albo bhp-podobne). Tym samym od kilkunastu lat polskie szkoły produkują po kilkanaście tysięcy behapowców rocznie jednocześnie w tych samych latach ubyło wiele etatów behapowskich w zakładach pracy. Dlatego raczej mamy nadprodukcję behapowców. Trzeba jeszcze trzeba zwrócić uwagę na nowelizacje kodeksu pracy polegającą na zwolnieniu ze szkoleń okresowych pracowników adm-biur z zakładów pracy grupy nie wyższej niż trzecia z kategorii ryzyka. Oznacza to, że większość urzędników i cywilnych pracowników administracji wojska nie będzie szkolone. Jest to bardzo duży odpływ potencjalnych klientów behapowskich firm szkoleniowych. Upadną te, które się utrzymują ze szkoleń tych pracowników. Dlatego nie jestem przekonany aby zawód behapowca był perspektywiczny w obecnych realiach polityki gospodarczej. Już raczej ta pierwsza część z nazwy studiów (pedagogika, edukacja) daje większa gwarancje zapewnienia pracy absolwentowi - bo ze słów obecnej władzy słyszę, że nauczyciele tak dobrze zarabiają że niegodziwością jest żądanie aż tak dużych podwyżek.

Jeżeli komuś zależy na papierze a nie na wiedzy czy umiejętnościach to wybierze uczelnię oferującą studia na kierunku typu: "zarządzanie bezpieczeństwem i higieną pracy podczas ręcznego dojenia krów". Łatwo, przyjemnie, bezstresowo i ekologicznie. Duża ilość zajęć praktycznych prowadzonych przez wybitnych specjalistów. Nic tylko studiować. A narzekającym można zawsze podetknąć pod nos program nauczania obejmujący te same przedmioty co na renomowanych uczelniach kształcących behapowców. Jak uczelnia zakończy swoją działalność to przecież dyplom lub świadectwo ukończenia studiów podyplomowych nie traci ważności.

Linki:
http://www.forumbhp.pl/viewtopic.php?f= ... 73#p440673

http://www.forumbhp.pl/viewtopic.php?f= ... ia#p441041

itaa
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 10
Rejestracja: 14 marca 2019, 15:20

Re: Czy mogę pracować jako Bhp-owiec

Post autor: itaa » 20 marca 2019, 15:46

rysbur pisze:
20 marca 2019, 13:12
Boczek132 pisze:
11 lutego 2019, 08:42
Pedagogika Edukacja z Bezpieczeństwem i Higiena Pracy- córka zastanawia się nad tym kierunkiem.
Warto?
Proszę o troszeczkę dłuższa wypowiedź, teraz jest tyle tych kierunków, że już mamy mętlik w głowie z nimi, a maturzysta podjąć decyzję jakąś musi.
W minionym roku ten temat był poruszany podobnie jak i w latach poprzednich. Poniżej podaję linki do moich zeszłorocznych wpisów lecz proszę przeczytać wpisy wszystkich uczestników tych dyskusji.

Te dyskusje dotyczyły przede wszystkim studiów podyplomowych lecz tak naprawdę to chodzi o poziom wiedzy przyswajanej przez studentów w zakresie bhp jak i o nazwę na dyplomie/świadectwie w zakresie jej zgodności z rozporządzeniem w sprawie służby bhp.

Każdy potencjalny student "studiów behapowskich" jest przekonywany przez uczelnie, że studiując ten kierunek zapewni sobie atrakcyjną i bardzo dobrze płatną pracę gdzie tak naprawdę nie musi pracować bo większość szkoleń sprowadza się do wystawienia zaświadczeń i przybicia pieczątki (no i wystawienia faktury!). Prawda jest jednak taka, że chyba każda szkoła średnia w Polsce ma kierunek bhp a każda uczelnia wyższa ma studia dzienne lub podyplomowe w tym kierunku (albo bhp-podobne). Tym samym od kilkunastu lat polskie szkoły produkują po kilkanaście tysięcy behapowców rocznie jednocześnie w tych samych latach ubyło wiele etatów behapowskich w zakładach pracy. Dlatego raczej mamy nadprodukcję behapowców. Trzeba jeszcze trzeba zwrócić uwagę na nowelizacje kodeksu pracy polegającą na zwolnieniu ze szkoleń okresowych pracowników adm-biur z zakładów pracy grupy nie wyższej niż trzecia z kategorii ryzyka. Oznacza to, że większość urzędników i cywilnych pracowników administracji wojska nie będzie szkolone. Jest to bardzo duży odpływ potencjalnych klientów behapowskich firm szkoleniowych. Upadną te, które się utrzymują ze szkoleń tych pracowników. Dlatego nie jestem przekonany aby zawód behapowca był perspektywiczny w obecnych realiach polityki gospodarczej. Już raczej ta pierwsza część z nazwy studiów (pedagogika, edukacja) daje większa gwarancje zapewnienia pracy absolwentowi - bo ze słów obecnej władzy słyszę, że nauczyciele tak dobrze zarabiają że niegodziwością jest żądanie aż tak dużych podwyżek.

Jeżeli komuś zależy na papierze a nie na wiedzy czy umiejętnościach to wybierze uczelnię oferującą studia na kierunku typu: "zarządzanie bezpieczeństwem i higieną pracy podczas ręcznego dojenia krów". Łatwo, przyjemnie, bezstresowo i ekologicznie. Duża ilość zajęć praktycznych prowadzonych przez wybitnych specjalistów. Nic tylko studiować. A narzekającym można zawsze podetknąć pod nos program nauczania obejmujący te same przedmioty co na renomowanych uczelniach kształcących behapowców. Jak uczelnia zakończy swoją działalność to przecież dyplom lub świadectwo ukończenia studiów podyplomowych nie traci ważności.

Linki:
http://www.forumbhp.pl/viewtopic.php?f= ... 73#p440673

http://www.forumbhp.pl/viewtopic.php?f= ... ia#p441041
świetnie powiedziane!
niestety podobnie dzieje się na większości kierunków. Produkowani są nic nieumiejący absolwenci przeświadczeni, że świat czeka na nich otworem

ODPOWIEDZ